SPRAWDŹ

ul. mjr Hubala 19,
45-266 Opole

+48 77 4421429
pp54@pp54.eu

3. Ciemność jest niezwykła

 

„Szukamy ciemności”

Szukamy najciemniejszego miejsca w domu.

Po wspólnym ustaleniu, gdzie ono jest, cała rodzina udaje się tam i siada.

Zamykamy oczy.

Chwilę przebywamy w tym miejscu.

Opowiadamy jak się czuliśmy w ciemności.

 

  • „Ciemność jest niezwykła!”- słuchanie wiersza.

 

,,Ciemnego pokoju nie trzeba się bać”

Ewa Szelburg-Zarembina

 

Ciemnego pokoju nie trzeba się bać,

bo w ciemnym pokoju czar może się stać…

 Ach! W ciemnym pokoju, powiadam wam, dzieci,

lampa Aladyna czasem się świeci…

Ach! W ciemnym pokoju wśród łóżka poduszek spoczywa z rodzeństwem sam Tomcio Paluszek…

 Ach! W ciemnym pokoju podobno na pewno zobaczyć się można ze Śpiąca Królewną…

Ach! W ciemnym pokoju Kot, co palił fajkę, opowiedzieć gotów najciekawszą bajkę, a wysoka czapla chodzi wciąż po desce i pyta się dzieci: Czy powiedzieć jeszcze?

 

Pytania:

-Dlaczego ciemnego pokoju nie trzeba się bać?

-Jakie postaci z bajek możemy sobie wtedy wymyślić?

-Co wy widzicie, gdy jesteście w ciemnym pokoju?

-Czy to jest miłe? Dlaczego?

-Jaką miłą postać chcielibyście zobaczyć w swoim ciemnym pokoju? Dlaczego?

  • STRASZYDŁO- praca plastyczna

 

Wyobraź sobie jak wygląda strach i narysuj swoje straszydło.

Użyj do tego plasteliny, krepiny, kolorowego papieru.

 

4. Jak śmiesznie wygląda strach?

 

  • „Kto może nam pomóc, gdy się boimy?”

 

,,Zły sen”

Renata Piątkowska

 

Jak ja nie lubię, gdy śni mi się ten pies. Jest duży, czarny i zły. Stoi na mojej drodze i warczy. Gdy unosi górną wargę, widać białe, ostre kły. Ale najgorsze są jego oczy, niespokojne i błyszczące. Śledzi nimi każdy mój ruch. We śnie na widok tego psa ogarnia mnie taki strach, że nie mogę uciekać ani wzywać pomocy. Mogę tylko płakać, więc robię, co mogę. Tej nocy znowu czarny pies pojawił się przede mną. Wydawał się większy i bardziej groźny niż zwykle. Przysłoniłem oczy ręką, żeby go nie widzieć, i głośno zapłakałem. Obudził mnie głos taty:

 

– Tomku, to tylko zły sen. Już dobrze syneczku. Śnił ci się ten pies, prawda?

 – Tak, to znowu on – chlipałem. – Tato, zostań ze mną. Jak będziesz blisko, to on nie wróci. Będzie się bał – poprosiłem.

– W porządku – tata uśmiechnął się i otulił mnie pierzyną.

Bałem się tego psa, więc pomyślałem, że najlepiej będzie, jak nie zmrużę już oka do rana. Ledwo tak postanowiłem, natychmiast zasnąłem. Pies też chyba zasnął, bo tej nocy nie pojawił się już w moim śnie. Nie dał jednak o sobie zapomnieć, bo cały czas słyszałem jego ponure warczenie. Co gorsza, słyszałem je również rano, gdy się już obudziłem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ten okropny dźwięk wydaje z siebie mój tata. Okryty kocem, chrapał w fotelu tuż obok mojego łóżka.        

Nie do wiary, że można spać i jednocześnie tak strasznie hałasować – pomyślałem i cichutko wymknąłem się z pokoju.

W kuchni krzątała się mama. Zanim postawiła na stole śniadanie, opowiedziałem jej mój sen. Na koniec dodałem:

– Ten pies jest paskudny i nie wiem, czemu ciągle się mnie czepia.

– Wiesz, w tej sytuacji dziwię się, że nie poprosiłeś o pomoc Zmorka. – mama pokręciła głową z niedowierzaniem.

 – Kto to jest ten Zmorek? – spytałem zaskoczony.

– Och, Zmorek to taka dziwna postać. Najbardziej ze wszystkiego przypomina jamnika.

Wielkiego, latającego jamnika. Z aksamitnymi skrzydłami, okrągłym brzuszkiem i wąskim pyszczkiem. Nie jest piękny, ale bardzo pożyteczny. Zmorek zjada złe sny. Na zawołanie pożera je, jakby to był makaron. Wciąga koszmary i zjawy, nawet te najdłuższe i najstraszniejsze. Mlaska przy tym i niestety czasem mu się odbija, ale wtedy po złych snach nie ma już ani śladu. A Zmorek krótkimi łapkami gładzi brzuszek i już rozgląda się za następnym nieszczęśnikiem, którego męczą nocne zmory. Dlatego gdy następnym razem przyśni ci się ten okropny pies, to zawołaj : „Zmorku, tutaj!”, a on nadleci w jednej chwili. Zje twój zły sen, jakby to było ciastko z kremem. Wiem, co mówię, bo sama też nie raz wzywałam Zmorka i nigdy nie zawiódł.

– Tobie, mamusiu, też śnił się czarny pies? – spytałem zdziwiony.

– No, niekoniecznie pies. Śniły mi się inne okropieństwa.

 –Jakie? Jakie? – chciałem wiedzieć.

Na przykład, że wygrałeś konkurs na najbardziej upartego chłopczyka na świecie. Albo, że w twoim przedszkolu wydano zakaz gotowania zupy jarzynowej, a dzieci karmiono wyłącznie chipsami i czekoladą – wyliczała mama.

– Ale to nie są żadne koszmary! Sam chciałbym mieć takie piękne sny. Dziwię się, że Zmorek w ogóle chciał je zjeść! – zawołałem.

– Jemu tam wszystko jedno. Pożarł wszystko co do okruszyny. Mlasnął jęzorem i odleciał. Gdy mama powiedziała mlasnął jęzorem, przyszła mi do głowy pewna piękna myśl.

– Mamo, czy ten Zmorek pojawia się tylko we śnie? Czy nie mógłby przylecieć choć raz do przedszkola? Gdybym zawołał: „Zmorku, tutaj!” i pokazał mu Jolkę, dałby radę wciągnąć ją jak makaron? Bo ona ciągle pokazuje mi język, mlaska przy stole i chwali się, że już dwa razy była w szpitalu. No, jak myślisz, Zmorek mógłby to zrobić dla mnie? – spytałem z nadzieją w głosie.

– Nie, na pewno nie. On może przyjść tylko we śnie. Zje złego, czarnego psa, ale Jolki nie tknie – wyjaśniła mama.

– A tak w ogóle, to dlaczego ja nie byłem jeszcze w szpitalu? – spytałem ze złością.

Mama, zamiast odpowiedzieć po ludzku, wzniosła oczy do nieba. A ja pomyślałem, że jeśli Zmorek nie może przylecieć do przedszkola, to trudno. Za to, jeśli przyśni mi się Jolka to go zawołam i Zmorek zrobi, co do niego należy. Fajnie jest mieć takiego kolegę. Dobrze, że mama mi o nim powiedziała. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy znowu przyśni mi się ten czarny pies.

 

Pytania:

-Jakiego snu bał się Tomek?

-O co chłopiec poprosił tatę, gdy obudził się w nocy, bo znów przyśnił mu się ten pies?

- Dlaczego, mimo że chłopiec spał z tatą, wciąż słyszał warczenie?

-Co poradziła Tomkowi mama na jego sen o złym psie?

-Co robił Zmorek?

-Co trzeba zrobić, by pojawił się Zmorek?

-Kto pomógł Tomkowi poradzić sobie ze złym snem?

-Jak wy radzicie sobie, się gdy boicie?

 

  • Jak śmiesznie wygląda Strach!” projektowanie, wycinanie, przyklejanie.

 

Na stoliku kładziemy gazety, krepinę, taśmę klejącą.

Dzieci wymyślają, w jaki sposób użyć zgromadzonych materiałów, aby zmienić się w coś strasznego. Drą, wycinają, doklejają do ubrania gazety i krepinę, robią opaski na głowę lub proste maski. Chodzą po domu, rozśmieszając domowników.

 

  • „Figurki” biegamy w rytm wybranego utworu.

Po zatrzymaniu nagrania rodzic mówi: Figurki, figurki zamieńcie się w... − tutaj pada nazwa przedmiotu, zwierzęcia lub rośliny, w zależności od wyobraźni.

Naszym zadaniem jest przybranie wymyślonej pozy i zastygnięcie w bezruchu na kilka sekund. Po chwili rodzic ponownie włącza muzykę, a my biegamy.

5. O czym opowiada nam muzyka?

 

„O czym opowiada nam muzyka?” – rozmowa na temat przekazu muzycznego na podstawie utworu Marzenie Roberta Schumana.

 

Dzieci leżą na dywanie i słuchają utworu Marzenie Roberta Schumana.

W czasie słuchania wyobrażają sobie, o czym opowiada dany utwór. Po wysłuchaniu muzyki siadają przy stole i rysują to, co sobie wyobraziły.

Rodzic wielokrotnie uruchamia utwór, aż do ukończenia pracy przez dziecko.

Dzieci opowiadają, co sobie wyobraziły.

 

POSŁUCHAJ:

 

  • Impresje ruchowe do utworu muzycznego. Dzieci tańczą swobodnie do utworu Marzenie Roberta Schumana.
  • „Teraz czuję, jak pada deszcz” – malowanie w rytm muzyki Fryderyka Chopina Preludium deszczowe .

Dzieci dostają farby plakatowe, wodę w kubeczku, gruby pędzel.

Rodzic włącza utwór Fryderyka Chopina Preludium deszczowe.

Mówi, że ten utwór opowiada o padającym deszczu.

Dzieci palcami w powietrzu malują do usłyszanego rytmu padający deszcz.

W czasie powtórnego słuchania malują już farbami po kartce. Dostosowują dotknięcia pędzla do tempa i natężenia utworu. Gdy utwór grany jest głośniej, dzieci mocniej przyciskają pędzel do kartki. Dzieci tworzą swoje deszczowe obrazy, cały czas słuchając Preludium deszczowego.

1

 

 

  • Co mnie cieszy?

 

„Co mówi lusterko?”

Dzieci patrzą na siebie w lusterku, mówiąc: Teraz jestem… smutny, wesoły, zdziwiony, przestraszony.

„Znaki uczuć”

  • Przyjrzyjcie się różnym uczuciom: radość, smutek, zdziwienie, strach, złość itp.
  • Wymieńcie po kolei nazwy uczuć i zróbcie taką minę, jaka jest na znaku.
  • Podaj przykłady sytuacji, podczas których przeżywałeś te uczucia.

2

 

3

 

Co mnie cieszy? – rozmowa na temat sytuacji wywołujących różne uczucia na podstawie doświadczeń dzieci.

 

  • Dzieci opowiadają, co znajduje się na rysunkach.

4

 

  • Dzieci opowiadają, jakie sytuacje wywołują u nich uczucie radości.
  • Podczas zabawy na podwórku wykonaj kilka zadań:

 – dzieci podchodzą do drzewa:

 stają, opierając się plecami o pień – unoszą głowę (oglądają koronę), obejmują pień, zamykają oczy, przesuwają palcami po pniu, wąchają korę.

 – podchodzą do krzewu:

dominującą dłonią przesuwają wzdłuż gałązki, nachylają się i dokładnie oglądają listki.

 – siadają na trawie :

obiema otwartymi dłońmi przesuwają po górnej części źdźbeł trawy, kładą się, zmykają oczy, dotykają dłońmi ziemi, słuchają dolatujących dźwięków.

 

Jak się czujecie po zajęciach przyrodniczych?

 

  • Co zrobić, gdy chce mi się płakać?

 

Posłuchaj piosenki pt: ,,Piosenka o beksie”

 

„Deszczowy kij”– wykonanie instrumentu.

 -Dzieci wykonują instrument z rolki po ręcznikach papierowych.

-Zaklejają dno rolki kwadratowym kawałkiem papieru, posmarowanym klejem.

-Rodzic przygotowuje miseczki z różnymi nasionami lub kaszami.

-Dzieci, chwytem pęsetkowym, przekładają nasiona do wnętrza tuby.

-Zaklejają otwór tuby drugim kwadratowym kawałkiem papieru.

-Mocno ściskają miejsca sklejenia, aby papier dobrze przywarł do tuby.

- Całość owijają folią aluminiową

 

„Co zrobić, gdy chce mi się płakać?”formułowanie odpowiedzi na pytanie na podstawie doświadczeń dzieci oraz słów piosenki Piosenka o beksie.

 

Rodzic rozmawia z dziećmi na temat płaczu.

Zadaje pytania:

- Z jakiego powodu czasem płaczecie?

- Co robią wtedy wasi rodzice, rodzeństwo, babcia, dziadek?

-Czy radzicie sobie z płaczem?

-Kiedy przestajecie płakać?

-Co lub kto wam w tym pomaga?

-Czy płacz jest nam czasem trochę potrzebny?

-Kiedy? Dlaczego?

-Jak się nazywa osoba, która bardzo często płacze bez powodu?

-Jak my możemy pomóc takiej osobie?

 

  • Rodzic czyta drugą zwrotkę piosenki Piosenka o beksie.

 

Czeka nas dzisiaj trudne zadanie.

Jak wygnać z beksy to jej płakanie?

 Jaką tu radę znaleźć dla beksy,

 uśmiech tu jest najlepszy.

Bekso, spróbuj, a zobaczysz,

ile uśmiech w życiu znaczy.

 

Rodzic  pyta:

-Jaką radę daje beksie piosenka?

(żeby się uśmiechała).

Ta rada jest dobra dla każdego, aby odzyskać dobry humor.

Teraz, w czasie piosenki będziemy spacerować, a gdy usłyszymy słowo „beksa” przybijemy piątkę osobie, która jest blisko nas, i szeroko się uśmiechniemy.

 

„Rozśmieszamy płaczącego” wykonywanie rozweselających okularów.

-Dzieci odrysowują z szablonu przygotowanego przez Rodzica okulary,

-wycinają je, ozdabiają, kolorują.

-Doklejają jakieś śmieszne elementy: krzaczaste brwi, długi nos, zwisające serpentyny.

-Dzieci chodzą w okularach po domu, podchodzą do członków rodziny, robią śmieszne miny – rozśmieszają się.

-W tle gra muzyka: Piosenka o beksie.

POLSKA TO MÓJ

DOM

1

                                         

Dlaczego trzeba szanować flagę?

 

Katechizm polskiego dziecka

Władysław Bełza

 

– Kto ty jesteś?

– Polak mały.

– Jaki znak twój?

 – Orzeł biały.

– Gdzie ty mieszkasz?

– Między swemi. (swymi)

– W jakim kraju?

 – W polskiej ziemi.

– Czem ta ziemia? (czym)

– Mą Ojczyzną.

 – Czem zdobyta? (czym)

– Krwią i blizną.

– Czy ją kochasz?

– Kocham szczerze.

– A w co wierzysz?

 – W Boga wierzę.

„Polskie symbole narodowe – flaga i herb”- pokoloruj, pomaluj, wyklej (dowolnie)

2

 

 3

Kotylion

Piotr Wilczyński

Pani Kasia opowiadała nam w przedszkolu o naszych barwach narodowych i o różnych symbolach.

 – A to jest nasze godło, czyli znak wszystkich Polaków – i pokazała na obrazek, który wisi na ścianie w naszej sali.

 – Jak myślicie, co on przedstawia?

 – To jest ptak, bo ma skrzydła i dziób – zawołała Helcia.

 – Proszę pani, a co to za ptak? – spytał Bartek.

 – Naszym godłem jest biały orzeł – odpowiedziała pani – i właśnie teraz nauczymy się pięknego wiersza, który zna każdy Polak. Słuchajcie, a potem będziemy powtarzać:

 — Kto ty jesteś?

— Polak mały.

— Jaki znak twój?

— Orzeł Biały

— Gdzie ty mieszkasz?

— Między swemi

.— W jakim kraju?

— W polskiej ziemi.

— Czym ta ziemia?

— Mą Ojczyzną.

— Czym zdobyta?

— Krwią i blizną.

— Czy ją kochasz?

— Kocham szczerze.

— A w co wierzysz?

— W Boga wierzę.

Pani Kasia mówiła, że pojutrze będzie Święto Flagi, i że wtedy nie będziemy szli do przedszkola. Za to wszyscy, to znaczy mama, tata, dziadek i ja, pójdziemy oglądać obchody. Ale na razie musimy się do tego święta przygotować. Bo my też chcemy pokazać, że jesteśmy dumni z naszej flagi.

Gdy wróciłem z przedszkola, całe popołudnie robiliśmy z dziadkiem świąteczne dekoracje.

 – Mamo, mamo, zobacz – pomachałem do mamy flagą.

– Piękna flaga. Sami ją zrobiliście? – Mama uśmiechnęła się. Dziadek właśnie wszedł do pokoju.

– Tak Grażynko, a za chwilę będziemy robić dla nas wszystkich kotyliony.

 – Dziadku. Co to jest kotylion? – spytałem.

 – Kotylion to jest taka kokarda w kształcie koła. Nosi się go na czapce albo przypięty do ubrania. To jest taki symbol, patriotyczna odznaka. Nasza kokarda narodowa ma te same kolory co flaga. Kolor biały to kolor naszego białego orła, a czerwony to kolor tarczy, na której tego orła się przedstawia – dziadek tłumaczył mi cierpliwie. Usiedliśmy przy stole. Dziadek wycinał nożyczkami kółka małe i duże.

– Michałku. Podaj mi, proszę, klej – powiedział dziadek. Nakleiliśmy białe, bibułkowe środki, a jak tylko wyschną, przyczepi się agrafki do przypięcia i będą gotowe. Dziś od samego rana nie mogłem spokojnie usiedzieć. Po prostu nie mogłem się doczekać ,kiedy już będą te obchody. Wzięliśmy ze sobą flagę, tę którą zrobiłem wczoraj z dziadkiem. I wszyscy mieliśmy przypięte do kurtek kotyliony. Przyjechaliśmy na Plac Zamkowy i właśnie zaczęły się pokazy. Żołnierze w zielonych mundurach chodzili parami, a potem czwórkami ,i robili różne sztuczki z karabinami.

 – To jest pokaz musztry paradnej – powiedział dziadek.

– A co to musztra, dziadku?

– Musztra to jest taki trening. Żołnierze muszą być dobrze wyszkoleni i bardzo sprawni. Ćwiczą więc razem na poligonie, żeby byli wytrzymali. Podczas różnych świąt pokazują taką musztrę i możemy wtedy zobaczyć, jak są wytrenowani, żebyśmy mogli być z nich dumni i czuć się bezpiecznie. A potem tata jeszcze powiedział, że to jest bardzo ważne, żeby wiedzieć, kim jesteśmy, gdzie jest nasza ojczyzna. Wtedy lepiej i chętniej pracujemy dla siebie nawzajem, bo wszyscy razem budujemy Polskę.

 – A wiesz, Michałku, że nie zawsze była Polska. Było tak kiedyś, że chciano nam zabrać ojczyznę. Były wojny i powstania, ale dziś mamy wolny kraj i musimy znać naszą historię. I dlatego świętujemy naszą flagę, bo to jest znak wszystkich Polaków. Nagle w górze zahuczało tak, że nic nie było słychać. Wszyscy popatrzyliśmy na niebo, a tam nad nami przeleciało sześć samolotów, równiutko jeden nad drugim. I naraz wypuściły smugi kolorowego dymu. Trzy samoloty wypuściły biały, a trzy czerwony dym i na niebie z tego dymu powstała wielka biało-czerwona flaga. I machaliśmy do pilotów naszymi flagami, które zrobiliśmy z dziadkiem. Potem poszliśmy na spacer i lody. Wieczorem, kiedy już leżałem w łóżeczku, przyszedł do mnie tata. Co wieczór przychodzi, żeby mi poczytać bajkę. Czasami też mi opowiada różne ciekawe historie.

 – Tatusiu, a dlaczego Orzeł Biały jest naszym znakiem? – spytałem.

 – Opowiem Ci legendę o trzech braciach.

Dawno temu nasi przodkowie wędrowali w poszukiwaniu krainy, w której mogliby zamieszkać. Ich wodzami byli bracia: Lech, Czech i Rus. Pewnego dnia przybyli do pięknej doliny, gdzie rosły piękne lasy, płynęły wartkie rzeki pełne ryb, a ziemia była urodzajna. Słońce już zachodziło i zabarwiło niebo na czerwono. Nagle w górze dał się słyszeć krzyk jakiegoś ptaka. Bracia podnieśli głowy i ujrzeli krążącego nad ich głowami białego orła. Wtedy Lech powiedział:

 – To jest dla mnie znak, że ze swoim ludem mam zostać w tej ziemi.

Bracia pożegnali się serdecznie. Czech wraz ze swoim plemieniem poszedł na południe, a Rus na wschód. Lech zaś zbudował warowny gród nieopodal wielkiego, starego dębu, na którym było gniazdo tego orła i nazwał ten gród Gnieznem. Na pamiątkę tamtego wydarzenia Lech przyjął znak białego orła na czerwonym tle, jako herb swojego państwa, a my jesteśmy potomkami Lecha.

Jestem dumny, mówię wam,

flagę niosę dzisiaj sam.

Biel i czerwień barwy dwie,

każdy Polak o tym wie.

 

PYTANIA:

-Jakie kolory ma flaga Polski oraz co znajduje się na godle?

-„Dlaczego należy szanować flagę”?

 

 

 

 

 

JAK POWSTAŁA WARSZAWA?

 

POBAW SIĘ PRZY PIOSENCE:  JEDZIE POCIĄG Z DALEKA.

 

„Jak powstała Warszawa?” – formułowanie odpowiedzi na pytanie na podstawie legendy Wars i Sawa.

 

 

 

 

Prezentowanie herbu Warszawy.

Syrenka została symbolem Warszawy i znajduje się w herbie tego miasta.

 4

                                                                                         

 

  • Zestaw ćwiczeń ruchowych.

– „Zwiedzamy Polskę” – dzieci tworzą z całą rodziną „pociąg” i poruszają się nim  do utworu ,,Jedzie pociąg z daleka”. Osoba, która znajduje się na początku pociągu, jest „lokomotywą” i mówi, dokąd jedzie pociąg, wymieniając jakieś miasto w Polsce.

– po chwili zabawy ktoś inny jest „lokomotywą”.

-„Dom – ojczyzna” – dzieci budują domy z klocków i z zabawek dostępnych w domu.

– „Biało-czerwoni” – dzieci siedzą wygodnie na dywanie  z rodzicem. Rzucając piłką, podajemy nazwę jakiegoś koloru. Słysząc nazwy: biały i czerwony, nie łapiemy piłki. Po usłyszeniu nazwy innego koloru łapiemy piłkę oburącz i odrzucamy ją.

WYRUSZAMY NA WYCIECZKĘ PO POLSCE

 

5

                                                                                                                                                 

Dzieci słuchają pierwszej zwrotki hymnu – Mazurka Dąbrowskiego – w postawie na baczność.

 Rodzic mówi, kiedy hymn jest grany, w czasie jakich uroczystości.

Po wysłuchaniu hymnu Rodzic pokazuje obszar Polski wyznaczony granicami. Wyjaśnia, że na północy Polski leży Morze Bałtyckie. Dzieci obiema rękami pokazują fale na morzu. Rodzic pyta, jakim kolorem jest zaznaczone morze na mapie (niebieskim). Pokazuje także inne elementy oznaczone na niebiesko: rzeki i jeziora.

Rodzic wskazuje pasma gór na południu Polski i pyta, jakim kolorem są oznaczone (brązowym). Dzieci swobodnie poruszają się. Gdy Rodzic mówi: brązowy – dzieci stają w rozkroku i, pochylając się do przodu, próbują dotknąć palcami podłogi (udając górę).

Następnie Rodzic wyjaśnia, że między morzem i górami jest na mapie kolor zielony oznaczający niziny, czyli tereny dość płaskie, nisko położone.

„Tu mi się podoba!” – malowanie farbami wybranej krainy Polski.

 6

KRAJOBRAZ MORSKI

 

 7

KRAJOBRAZ NIZINNY

8

KRAJOBRAZ GÓRSKI

 

WYBIERZ OBRAZEK, KTÓRY NAJBARDZIEJ CI SIĘ PODOBA I NAMALUJ GO!

 

„Wyruszamy na wycieczkę po Polsce!” – zabawa dydaktyczna

-Rodzic wyznacza na podłodze symboliczne granice Polski (za pomocą sznurka lub papieru toaletowego).

-„Granica” powinna być w kilku miejscach przymocowana do podłogi taśmą dwustronną.

-Na wyodrębnionym w ten sposób terenie Rodzic układa ilustracje przedstawiające charakterystyczne krajobrazy naturalne Polski: nadmorski, górski, nizinny (mogą to być kolorowe kartki-niebieska, brązowa, zielona)

-Ustawiamy się w „pociąg” i jedziemy – najpierw dookoła granic Polski, w rytm piosenki ,,Jedzie pociąg z daleka”.

-Gdy Rodzic wyłącza piosenkę, „pociąg” zatrzymuje się przy wybranej ilustracji.

-Rodzic pokazuje ruch kojarzący się z danym miejscem, a dzieci naśladują:

 – krajobraz nadmorski fale, pływanie, budowanie babki z piasku, fruwające mewy.

 – krajobraz górski zjazdy na sankach/nartach, wchodzenie pod górę.

– krajobraz nizinny poruszające się korony drzew, zbieranie grzybów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Budujemy mosty – słuchanie wiersza i konstruowanie budowli z klocków.

 

– Masz już klocki?

 – Mam!

 – Usiądź sobie tam,

 a ja tu – na wprost…

zbudujemy most!

Na tym pierwszym będą tory,

bo most będzie kolejowy…

A ten drugi most wspaniały!

Auta będą tu jechały

i tramwaje. I… co chcesz!

 – A most trzeci?

 – Będzie też!

Po tym trzecim, białym moście przyjdą do nas lalki w goście…

Śliczne lalki – malowanki,

kolorowe wycinanki!

O…już idą!

Patrz!...

Więc się teraz pobaw z nami,

a jak będzie czas,

to dom lalkom zbudujemy,

dom piękny – jak nasz!

 

-W co chciało się bawić to dziecko?

 -Co będzie na pierwszym moście?

- Co będzie jeździło po drugim moście?

-Dla kogo będzie trzeci most?

-Co dziecko zaplanowało jeszcze zbudować?

 

„Wiem, gdzie Wisła jest na mapie!” – praca z mapą.

  • Rodzicu, pokaż mapę Polski.
  • Wskaż razem z dzieckiem, gdzie są góry i Morze Bałtyckie.
  • Przypomnijcie znaczenie kolorów na mapie.
  • Wymieńcie elementy oznaczone kolorem niebieskim.
  • Pokażcie Wisłę, od jej źródła do ujścia.
  • Dzieci kreślą w powietrzu płynącą rzekę – też od południa ku północy.

 

ZABAWY Z PIOSENKĄ: STARY DONALD FARMĘ MIAŁ

 

 

JESTEM PATRIOTĄ

 

To moja Polska

 Dominika Niemiec

 

Tu jest moje miejsce na Ziemi.

Tu jest mój dom i moja rodzina.

To jest moje miasto, moje ulice.

Tu każdy mój dzień się kończy i zaczyna.

Znam tu każdy plac, każdy zakątek.

Tu mam kolegów i chodzę do przedszkola.

To miejsce kochać, cenić i szanować

to moja Polaka – patrioty rola.

 

  • Którego kraju dotyczył ten wiersz?
  • Kim są ludzie mieszkający w Polsce?
  • Kto to jest patriota?
  • Jakimi uczuciami darzymy nasz kraj?
  • Dlaczego czujemy się związani z naszym krajem, co tutaj jest nasze?

 

  • Mazurek Dąbrowskiego – nauka pierwszej zwrotki hymnu. Doskonalenie pamięci słuchowej u dzieci.

 

 

  • „Za co kocham Polskę?” – praca plastyczna

Zastanów się, za co kochasz Polskę i narysuj to.

( Polskę można kochać za to wszystko, co się w niej znajduje, co kojarzy się z domem, z rodziną, z różnymi miejscami i ludźmi, których spotykamy na co dzień).

 

  • Taniec przy piosence ,,Jedzie pociąg z daleka”.